Niedoceniana złożoność eurosceptycyzmu i dlaczego ma to znaczenie

, napisane przez Darius Farman, Translated by Michal Jarski

Wszystkie wersje tego artykułu: [English] [polski]

Niedoceniana złożoność eurosceptycyzmu i dlaczego ma to znaczenie
The European Parliament

W przeciwieństwie do wrażenia jakie możemy mieć czytając media, eurosceptycyzm nie jest jednorodny, ale istnieje wiele jego form, z których wywodzą się różne stanowiska w stosunku do integracji europejskiej. Uważanie eurosceptycyzmu za problem o jednolitej postaci jest nie tylko błędem koncepcyjnym, ale także błędem o naturze politycznej.

Eurosceptycyzm jako nowa norma

Rok 2017 przypieczętował nadejście złotego wieku dla ruchów eurosceptycznych na całym kontynencie europejskim. Pomimo tego, że ich wynik był niższy od oczekiwanego, niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD), austriacka Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ), francuski Front Narodowy (FN) oraz holenderska Partia Wolności (PVV) otrzymały duże poparcie wyborców w ostatnich wyborach i zyskały popularność w poszczególnych parlamentach. Co więcej, ich kontrola nad agendą zwiększyła się dzięki rozwojowi eurosceptycznej retoryki w mediach, co obrazuje wiele przykładów z innych państw europejskich, takich jak Wielka Brytania, Szwajcaria, Czechy czy Polska. Eurosceptycy wydają się być wszędzie.

To wrażenie bycia wszechobecnym jest jednak mylne, gdyż nie istnieje jedna, monolityczna ideologia, którą można by było określić mianem eurosceptycyzmu. Podkreślanie tej różnorodności ma nie tylko charakter koncepcyjny, ale także wymiar polityczny: nowy konsensus eurosceptyczny może po prostu nie istnieć.

Odkrywając twarze eurosceptycyzmu

W skrócie, eurosceptycyzm jako pojęcie jest koncepcyjnym chaosem. Zarówno literatura naukowa, jak i ostatni rozwój polityczny w Europie, podkreślają zbyt często pomijany wymiar: Co jest właściwie obiektem sceptycyzmu? Inaczej mówiąc: Co oznacza euro oraz eurosceptycyzm? Analizując rodzaje eurosceptycyzmu, możemy zwrócić uwagę na dwa aspekty: opozycję do idei europejskiej oraz do Unii Europejskiej. Bazując na tym rozróżnieniu, możemy zidentyfikować 4 nurty polityczne.

Sprzeciwiający się idei europejskiejNiesprzeciwiający się idei europejskiej
Sprzeciwiający się UE Radykalny eurosceptycyzm Eurosceptycyzm rewizjonistyczny (exitowy, transformacjonalistyczny)
Niesprzeciwiający się UE Pragmatyczny eurosceptycyzm Federalistyczny eurosceptycyzm

Pierwsze co przychodzi nam na myśl, kiedy słyszymy eurosceptycyzm, to jego radykalna odmiana. Polega ona na fundamentalnej opozycji do Unii Europejskiej oraz istnienia jakiejkolwiek innej europejskiej idei politycznej. Pomimo tego, że twardy eurosceptycyzm zdecydowanie funkcjonuje w społeczeństwie, nie jest on często obiektem zainteresowań mediów, gdyż większość grup eurosceptycznych popiera istnienie pewnej formy współpracy europejskiej. Popularną jego formą jest jednak odmiana rewizjonistyczna, która obejmuje ludzi sprzeciwiających się Unii Europejskiej, ale popierających istnienie innej formy wprowadzenia w życie idei europejskiej.

Przykładowo, wrogość obecna w Wielkiej Brytanii jest prawdopodobnie skierowana w komponenty polityczne i ponadnarodowe UE, a nie w kierunku Wspólnego Rynku, o dostęp do którego po Brexicie desperacko się zabiega. Te “alternatywne Europy” mogą się znacząco różnić (szersza europejska przestrzeń ekonomiczna, Europa regionów, Europa ojczyzn, Stany Zjednoczone Europy…), a poziom eurosceptycyzmu przez nie reprezentowany zależy zarówno od ich poczucia zgodności z obecną UE jak i ich gotowości na ustępstwa celem przeprowadzenia reform. W efekcie, te czynniki pozwalają nam odróżnić tych gotowych na wyjście z UE, jako zbyt odległej funkcjonowaniem od ich oczekiwań (exitowcy) od tych zdeterminowanych do zostania w strukturach unijnych w celu ich przekształcenia (transformacjonaliści). Rewizjonistyczny (eurosceptycyzm skupia się na kwestiach konstytucyjnych - roli krajów członkowskich Unii czy efekcie końcowym procesu integracji.

Eurosceptycyzm pragmatyczny utracił swe znaczenie od kiedy Wspólnoty Europejskie zostały przekształcone w Unię Europejską z niezaprzeczalnym celem politycznym. W przeciwieństwie do niego, eurosceptycyzm federalistyczny zyskiwał na znaczeniu od lat 90’. U jego rdzenia znajduje się problem dystrybucji kompetencji pomiędzy (proto)federalnym poziomiem (UE) oraz jego częściami składowymi (państwami członkowskimi), na który eurosceptycy federalistyczni odpowiadają less Europe (mniej Europy).

W przeciwieństwie do formy radykalnej oraz rewizjonistycznej eurosceptycyzmu, opozycja federalistyczna nie sprzeciwia się istnieniu struktury ponadnarodowej; opozycja pojawia się raczej w ramach tych struktur, co skutkuje w niejawnej legitymizacji suwerenności ponadnarodowej. Podobnie do tradycyjnych linii podziału pomiędzy centralizującymi and decentralizującymi siłami w istniejących dziś federacjach, takich jak USA czy Szwajcaria, federalistyczny eurosceptycyzm kwestionuje uprawnienia ustawodawcze i obecne kompetencje organów.

W ostatnich latach niektóre partie nacjonalistyczne broniły poglądu rewizjonistyczno-exitowego; w szczególności brytyjska UK Independence Party (UKIP) oraz francuski Front Narodowy (FN) konsekwentnie zabiegały o krajowe referenda dotyczące wyjścia z Unii Europejskiej. W tym samym czasie, inne partie polityczne, takie jak austriacka FPÖ czy włoski M5S, wolały mieć stanowisko federalistycznie eurosceptyczne, bardziej nastawione na krytykę obecnej dystrybucji kompetencji pomiędzy UE i państwami członkowskimi, na przykład w polityce rolnej czy monetarnej. O dziwo, wszystkie te partie mają etykietę partii eurosceptycznych, nawet pomimo tego, że ich krytycyzm ma zdecydowanie inną naturę. Prawdopodobnie największą możliwość zaobserwowania różnic między nimi mamy w Parlamencie Europejskim, gdzie grupy eurosceptyczne są wciąż znacząco rozdrobnione, ponieważ między innymi nie zgadzają się ze sobą na podłożu politycznym.

Implikacje

Ostatnie kilka akapitów miało na celu podkreślenie złożonej i różnorodnej natury roszczeń politycznych poszczególnych nurtów eurosceptycyzmu, które były dotychczas wsadzane do jednego czarnego wora. Poprzez opisywanie eurosceptycyzmu jako jednej, monolitycznej doktryny politycznej, dziennikarze i aktorzy polityczni jedynie bardziej dezorientują zamiast wyposażać odbiorców w odpowiednie narzędzia koncepcyjne, które by mogły im posłużyć do zrozumienia i tak złożonej polityki europejskiej.

Co najważniejsze, poprzez zbyt częste opisywanie eurosceptyków jako spójnej siły politycznej, umożliwiają oni różnym grupom tworzenie wizji istnienia konsensusu eurosceptycznego. Poprzez tworzenie takiej wizji, mają one możliwość zmobilizowania większych grup ludzi, wykraczających poza społeczeństwa z ich tradycyjnych obszarów by uzyskać pozornie bezprecedensowy poziom poparcia, pomimo faktu, że ich poszczególne agendy niekoniecznie są ze sobą zgodne.

Paradoksalnie, wydaje się, że ostatecznie siły polityczne popierające ideę more Europe (więcej Europy) czy federalnej Europy, są dokładnie tymi grupami, którym powinno zależeć na klasyfikacji koncepcyjnej, gdyż mogłyby na tym dużo zyskać. Po pierwsze - by osłabić wrażenie perswazyjności eurosceptycyzmu, a po drugie - by odłączyć kwestię federalistyczną potrzebną im do debaty nad podziałem kompetencji. Najwyższy już czas na uznanie, że eurosceptycyzm jest złożony w swej istocie i przyjęcie jego implikacji dla polityki unijnej.

Napisz odpowiedź do artykułu

moderacja a priori

Attention, votre message n’apparaîtra qu’après avoir été relu et approuvé.

Qui êtes-vous ?

Pour afficher votre trombine avec votre message, enregistrez-la d’abord sur gravatar.com (gratuit et indolore) et n’oubliez pas d’indiquer votre adresse e-mail ici.

Ajoutez votre commentaire ici
  • Ce champ accepte les raccourcis SPIP {{gras}} {italique} -*liste [texte->url] <quote> <code> et le code HTML <q> <del> <ins>. Pour créer des paragraphes, laissez simplement des lignes vides.

Suivre les commentaires : RSS 2.0 | Atom